poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Dzieci, zęby i błękitna pełnia. Część dwudziesta "Mały Leo i podwórkowe zabawy"



Od kilku dni  boli mnie buzia, wiec piszczę, jęczę i płaczę. Mama do niej zajrzała i powiedziała Tacie, że lada dzień będę miał na górze cztery zęby. Bardzo mnie to cieszy bo tymi dwoma na dole nie da się normalnie jeść i gryźć. Pocieszające jest to, że z tą niemocą w gryzieniu to nie jestem w rodzinie sam. Prababcia Halinka ma niewiele więcej zębów ode mnie, bo podobno pogubiła je gdzieś na życiowej drodze a Kuba, czyli synek Wujka Daniela który jest  bratem mojego Taty ma każdy ząb z innej bajki. Kilka Kubusiowi  wypadło a nowe na miejscu starych jeszcze mu nie wyrosły, tak mi powiedziała Ciocia Kasia, kiedy  po powrocie z kościoła Kuba biegał dookoła domu i krzyczał, że mu krew z zęba leci, a potem przyszedł i  powiedział że już tego zęba nie ma. Podobno zębowa wróżka stówę mu za niego w nocy zapłaci i za tą stówę, która jest papierowym pieniążkiem, Kuba  kupi sobie nowego robota Transformersa. Ciekawy jestem czy jak mi wyrosną teraz aż cztery nowe zęby to czy będę musiał za nie zapłacić zębowej wróżce, bo jeśli tak to mam problem, ponieważ jeszcze nie mam skarbonki.

Po obiedzie do Cioci i Wujka przyjechali goście a z nimi dzieci, czyli takie maluchy jak ja i Kuba. Dorośli siedzieli  w altance i jedli mięsko z grilla a my, czyli ja, Kuba, Natalka i Szymonek turlaliśmy się  po trawce, biegaliśmy i było tak wesoło, że zapomniałem o tych bolących ząbkach , które mi jeszcze nie wyrosły. Tylko braciszek Szymusia, Kondzio nie bawił się z nami, bo urodził się niedawno i  spał cały czas w swoim wózeczku.  Na deser każdy z nas dostał smerfowy jogurcik w którym ukryta była figurka smerfa.

Kiedy wszyscy pojechali już do swoich domków to Mama usiadła ze mną na schodkach przed domem i pokazała na niebie  pełnię księżyca. Najpiękniejszą jaką w swoim życiu widziałem.  To była magiczna, błękitna pełnia z bajki o Smerfach.Teraz już wiem skąd się wzięły te smerfy w jogurcikach w których pewnie przed Gargamelem sie schowały zaraz po tym jak przedostały się do naszego świata przez otwarty w pełnię magiczny portal. Tato miał rację mówiąc, że wieś to inny świat. Dzisiaj to naprawdę zrozumiałem.
Szymuś

Natalka

Kuba

Kondzio ze swoją Mamą

Leo

Nasze Mamy i My, Dzieciaki








Smerf Faraon

3 komentarze:

  1. Coz, nie ma to, jak Rodzinka!!!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna ta rodzinna radość. I dzieciaki takie fajne.

    OdpowiedzUsuń